Znaczący wpływ na bezpieczeństwo jazdy oraz kondycję samochodu ma wiele prostych czynności. Niestety kierowcy o nich często zapominają, bądź je lekceważą.

Znaczący wpływ na bezpieczeństwo jazdy oraz kondycję samochodu ma wiele prostych czynności. Niestety kierowcy o nich często zapominają, bądź je lekceważą, nierzadko narażając się na mandat bądź poważne wydatki w serwisie. Przypominamy, o czym warto pamiętać.

Kontrola ciśnienia powietrza w kołach
Znaczący wpływ na bezpieczeństwo jazdy oraz kondycję samochodu ma wiele prostych czynności. Niestety kierowcy o nich często zapominają, bądź je lekceważą. Kluczową, z punktu widzenia sposobu prowadzenia się auta na drodze czy kosztów jego eksploatacji, jest regularna kontrola ciśnienia powietrza w ogumieniu. Nie wystarczy sprawdzenie go przy okazji sezonowej wymiany kół czy przed wyjazdem w dłuższą podróż. Do znaczącego obniżenia się ciśnienia powietrza w kołach może przyczynić się nawet spadek temperatury. Zbyt słabo napompowane opony pogarszają precyzję prowadzenia czy zachowanie się samochody w krytycznych sytuacjach – np. przy awaryjnym hamowaniu bądź nagłym omijaniu przeszkody.

Spadek ciśnienia o 0,5-1,0 bara względem zalecanego przez producenta przyspiesza zużycie zewnętrznych partii bieżnika, zwiększa zużycie paliwa przynajmniej o kilka procent, podnosi ryzyko aquaplaningu (poślizgu na zalegającej na drodze warstwie wody), wydłuża drogę hamowania i zmniejsza przyczepność na zakrętach.

Znaczący wpływ na bezpieczeństwo jazdy oraz kondycję samochodu ma wiele prostych czynności. Niestety kierowcy o nich często zapominają, bądź je lekceważą. Eksperci zalecają kontrolowanie ciśnienia powietrza w ogumieniu co dwa tygodnie lub przed każdą dłuższą podróżą – planując wyjazd z pasażerami i bagażem trzeba dostosować ciśnienie do zalecanego przez producenta ciśnienia dla jazdy obciążonym samochodem. Przypominamy również o konieczności regularnego sprawdzenia ciśnienia powietrza w kole zapasowym lub dojazdowym! Niedopompowane zda się na niewiele.

Ciśnienie najlepiej sprawdzać na stacjach paliw. Koła zwykle wymagają dopompowania, więc przyda się kompresor. Niestety ich stan bywa różny. Deklarowane przez urządzenie ciśnienie warto więc zweryfikować własnym manometrem – do kupienia za kilkanaście złotych na stacjach czy w sklepach motoryzacyjnych.

Oświetlenie zewnętrze
Znaczący wpływ na bezpieczeństwo jazdy oraz kondycję samochodu ma wiele prostych czynności. Niestety kierowcy o nich często zapominają, bądź je lekceważą. Jednym z wymogów egzaminu na prawo jazdy jest umiejętność sprawdzenia sprawności zewnętrznego oświetlenia pojazdu. Niestety później wielu kierowców o nim zapomina – widok aut z przepalonymi żarówkami jest codziennością. Niestety ma znaczący wpływ na bezpieczeństwo. Na szczęście weryfikacja sprawności lamp jest czynnością łatwą i szybką. Wystarczy przekręcić kluczyk w stacyjce, a następnie włączać kolejne światła – pozycyjne, mijania, drogowe, przeciwmgielne i kierunkowskazy, po każdej zmianie wysiadając z auta i upewniając się czy dany typ świateł działa.

Przy sprawdzaniu świateł cofania można poprosić o pomoc inną osobę lub przekręcić kluczyk w stacyjce i włączyć wsteczny bieg. W przypadku świateł hamulca również trzeba posiłkować się pomocą. Alternatywą jest spojrzenie na odbicie samochodu, np. w szybie stacji benzynowej. Sprawdzając oświetlenie, nie zapominajmy o podświetleniu tablicy rejestracyjnej, a w nowoczesnych autach także światłach do jazdy dziennej – uruchamiają się w momencie włączenia silnika.

Znaczący wpływ na bezpieczeństwo jazdy oraz kondycję samochodu ma wiele prostych czynności. Niestety kierowcy o nich często zapominają, bądź je lekceważą. Będąc przy temacie świateł do jazdy dziennej trzeba przypomnieć, że mogą być one używane od świtu do zmierzchu, wyłącznie w warunkach normalnej przejrzystości powietrza. W przypadku opadów atmosferycznych, mgły czy tunelach oznaczonych znakiem trzeba włączyć światła mijania. Za jazdę bez wymaganych świateł od świtu do zmierzchu grożą 2 pkt. karne i 100 zł mandatu. Nowoczesne samochody często są wyposażane w systemy automatycznego włączania świateł. Nie zawsze przełączają one jednak światła do jazdy dziennej na mijania po lekkim spadku przejrzystości powietrza. Warto o typ pamiętać. Można również przejrzeć menu ustawień samochodu – w wielu modelach, np. nowym Fiacie Tipo, można wyregulować czułość systemu.

W samochodach pozbawionych systemu samoczynnego poziomowania reflektorów nie wolno też zapominać o konieczności korekty kąta padania strumienia światła w przypadku jazdy obciążonym samochodem. Służą do tego zakładki w menu komputera pokładowego, pokrętła lub – jak w przypadku nowego Tipo – przyciski na desce rozdzielczej.

Oświetlenie kabiny
Znaczący wpływ na bezpieczeństwo jazdy oraz kondycję samochodu ma wiele prostych czynności. Niestety kierowcy o nich często zapominają, bądź je lekceważą. Na czas jazdy nocą warto zmniejszyć natężenie podświetlenia panelu wskaźników, radioodtwarzacza czy przycisków na desce rozdzielczej. Zwykle służy do tego pokrętło w dolnej części kokpitu bądź – jak w przypadku nowego Fiata Tipo – zakładka w menu komputera pokładowego. Konstruktorzy kompaktowego auta z Włoch nie zapomnieli też o przycisku do całkowitego wygaszania ekranu systemu multimedialnego Uconnect. Sprawdza się to w nocy.

Minimalna ilość światła z deski rozdzielczej nie zmusza oka do stałej adaptacji do ciemności czy światła po spojrzeniu np. na prędkościomierz. A warto pamiętać, że pełna adaptacja do słabego oświetlenia, która staje się konieczna po ponownym spojrzeniu na drogę, może trwać nawet kilka minut. Z tego samego powodu istotne jest przestawienie lusterka wewnętrznego w pozycję do jazdy nocnej. Nie muszą tego robić kierowcy z lusterkami fotochromatycznymi, które automatycznie przyciemniają się na czas jazdy nocą.

Kontrola płynów eksploatacyjnych
Znaczący wpływ na bezpieczeństwo jazdy oraz kondycję samochodu ma wiele prostych czynności. Niestety kierowcy o nich często zapominają, bądź je lekceważą. Kierowcy często zapominają o kontroli płynów eksploatacyjnych. Poziom płynu chłodzącego czy hamulcowego faktycznie rzadko ulega zmianie – obu cieczy zaczyna ubywać, gdy dochodzi do poważnych awarii. Otwierając jednak pokrywę silnika warto sprawdzać, czy ich lustro zawiera się między poziomami na zbiorniczkach wyrównawczych, które oznaczono symbolami MIN i MAX.

Do regularnego zaglądania pod maskę powinna skłonić kierowców troska o poziom oleju. Jest on zużywany przez wszystkie silniki – nowe, wyeksploatowane, wolnossące, doładowane, benzynowe i Diesla. Wiele zależy od konstrukcji jednostki napędowej oraz sposobu jej eksploatacji. Poziom oleju należy sprawdzać po rozgrzaniu silnika.

Znaczący wpływ na bezpieczeństwo jazdy oraz kondycję samochodu ma wiele prostych czynności. Niestety kierowcy o nich często zapominają, bądź je lekceważą. By odczyt był wiarygodny, auto musi być ustawione na poziomym podłożu, a motor powinien być wyłączony przynajmniej przez dwie minuty (zalecenia producenta warto sprawdzić w instrukcji obsługi pojazdu). Pozostaje wyjęcie bagnetu, przetarcie go kawałkiem papierowego ręcznika, ponowne włożenie bagnetu do silnika, wyjęcie i odczytanie, czy poziom oleju zawiera się między poziomem minimalnym a maksymalnym.

Znaczący wpływ na bezpieczeństwo jazdy oraz kondycję samochodu ma wiele prostych czynności. Niestety kierowcy o nich często zapominają, bądź je lekceważą. Istotne, z punktu widzenia trwałości silnika, jest też delikatne traktowanie silnika, który nie osiągnął temperatury roboczej. Do tego czasu jest on gorzej smarowany. Dotyczy to również jego osprzętu. Aby nie przyspieszać zużycia jednostki napędowej, przez pierwsze kilometry po uruchomieniu zimnego silnika kierowca powinien unikać głębokiego wciskania gazu i starać się utrzymywać obroty poniżej 2000-2500 obr./min. Nie wolno przy tym zapominać, że osiągnięcie przez płyn chłodzący roboczej temperatury ok. 90 stopni Celsjusza nie jest równoznaczne z pełnym rozgrzaniem silnika. Następuje ono później – nawet po kilkunastu kilometrach od rozpoczęcia jazdy - z racji wolniej nagrzewającego się oleju. Niestety w wielu współczesnych samochodach brakuje wskaźnika temperatury oleju silnikowego. Nie zapomnieli o nim konstruktorzy nowego Fiata Tipo, umieszczając go w menu komputera pokładowego.

Bezpieczeństwo bierne
Znaczący wpływ na bezpieczeństwo jazdy oraz kondycję samochodu ma wiele prostych czynności. Niestety kierowcy o nich często zapominają, bądź je lekceważą. Nowoczesne samochody są wyposażane w wiele systemów z zakresu bezpieczeństwa biernego, które chroni kierowcę i pasażerów, gdy dochodzi do kolizji. Przykładem jest nowy Fiat Tipo – standardowo wyposażany w sześć poduszek powietrznych, cztery zagłówki i przednie pasy z regulacją wysokości. Niestety nawet najlepsze systemy nie zadziałają prawidłowo, gdy kierowca zlekceważy podstawowe aspekty. Punktem wyjścia jest poprawne ustawienie fotela. Przy przylegających do oparcia fotela plecach kierowca powinien być w stanie położyć nadgarstek na wieńcu kierownicy. Górne punkty mocowania pasów bezpieczeństwa muszą być tak wyregulowane, by pas przebiegał przez obojczyk, w połowie szerokości barku. Oczywiście obowiązek zapinania pasów spoczywa też na osobach jadących na tylnej kanapie! Niestety jest on często lekceważony i nierzadko kończy się tragediami. Zaniedbywaną, a niezwykle istotną czynnością jest regulacja zagłówków.

Znaczący wpływ na bezpieczeństwo jazdy oraz kondycję samochodu ma wiele prostych czynności. Niestety kierowcy o nich często zapominają, bądź je lekceważą. Eksperci szacują, że są one niewłaściwie wyregulowane w aż 80% przypadków. Z pewnością byłoby inaczej, gdyby kierowcy i pasażerowie wiedzieli, że przy niepoprawnie ustawionym zagłówku nawet drobne najechanie na tył naszego pojazdu może zakończyć się uszkodzeniami szyjnego odcinka kręgosłupa, a w najlepszym przypadku naciągnięciem więzadeł. Sama regulacja zagłówków jest szybka i prosta. Wystarczy nacisnąć przycisk (zwykle zlokalizowany w punkcie łączenia się ich z fotelem) i ustawić je tak, by środek zagłówka znajdował się na wysokości potylicy.

Znaczący wpływ na bezpieczeństwo jazdy oraz kondycję samochodu ma wiele prostych czynności. Niestety kierowcy o nich często zapominają, bądź je lekceważą. Decydując się na przewożenie na przednim fotelu dziecka w foteliku montowanym tyłem do kierunku jazdy, trzeba bezwzględnie wyłączyć poduszkę powietrzną. Zwykle służy do tego obsługiwany kluczykiem do samochodu przełącznik w schowku po stronie pasażera lub prawej części deski rozdzielczej – dostępny po otwarciu drzwi. W niektórych modelach – np. nowym Fiacie Tipo – poduszkę powietrzną pasażera można wyłączyć z poziomu komputera pokładowego.


MotoFakty

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

RP (gość)

Zapomnieliście dodać, że "Znaczący wpływ na bezpieczeństwo jazdy oraz kondycję samochodu ma wiele prostych czynności. Niestety kierowcy o nich często zapominają, bądź je lekceważą."