Pomorze: Uszkodziłeś auto w dziurze na drodze? Walcz o pieniądze!

Spod śniegu i lodu wyłaniają się szosy dziurawe jak ser. Nie zawsze doły w asfalcie są widoczne. Przeważnie wypełnia je woda - z roztopów albo z opadów. Gdy samochód w takie zamaskowane zagłębienie wpadnie - może się to skończyć urwaniem koła. Na czyj koszt? Okazuje się, że jest to wina zarządzającego drogą. Wyegzekwowanie odszkodowania nie zawsze jest łatwe. Zwykle administratorzy dróg z własnej woli nie kwapią się z rekompensatami. Ale muszą wiedzieć o tym, że użytkownikowi drogi przydarzyło się coś niedobrego. Użytkownikowi, czyli nie tylko kierującemu, ale także pieszemu. Dlatego należy powiadamiać zarządzających szlakami komunikacyjnymi o przykrościach doznanych podczas korzystania z tych szlaków.

Swoje nieszczęście i poniesione koszty trzeba odpowiednio udokumentować. Nie tylko dlatego, żeby udowodnić zarządcy, że szkoda rzeczywiście powstała, ale też by dać mu podstawę do wypłaty

Zapamiętaj, gdzie to było

Co zrobić, kiedy po wjechaniu w taką wyrwę pęknie opona albo uszkodzeniu ulegnie zawieszenie pojazdu?
- Najważniejsze jest, by odpowiednio udokumentować, gdzie i w jakich okolicznościach doszło do uszkodzenia pojazdu lub uszczerbku na zdrowiu - doradzają urzędnicy Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku. - Konieczne jest wypełnienie formularza ubezpieczeniowego, np. po przesłaniu przez ZDiZ do poszkodowanego odpowiedniego druku drogą e-mailową. Można również - w celu skrócenia formalności - zgłosić okoliczności uszkodzenia samochodu policji.

Jak unikać kłopotów?
- Uważaj na znaki drogowe i dostosuj się do nich.
- Pamiętaj, że niestosowanie się do ostrzeżeń może być utrudnieniem albo nawet uniemożliwi uzyskanie należnej sumy.
- Znak drogowy ostrzegający przed złymi warunkami może zostać uznany za wywiązanie się administratora drogi z powinności wobec użytkowników drogi. Zarządca spróbuje nas albo sąd przekonać, że jechaliśmy ze zbyt dużą prędkością. Ważne jest uzyskanie potwierdzenia policji, że nie jechaliśmy za szybko.

Wzór wniosku o przyznanie odszkodowania

Udokumentuj zdarzenie
Chcąc starać się o odszkodowania, musisz:
- Ustalić, kto jest zarządcą drogi.
- Do niego zgłosić się po odszkodowanie w ciągu 3 lat od zdarzenia.
- Pamiętać, że to ty masz obowiązek udowodnić, że szkoda zaistniała wskutek złego stanu drogi.
- Gromadź jak najwięcej dowodów i dokumentów potwierdzających ten fakt; mogą to być np.: protokół policji z miejsca zdarzenia, podobne dokumenty sporządzone przez funkcjonariuszy Straży Miejskiej.
- Jeżeli nie masz możliwości poproszenia o pomoc policjantów ani strażników, sam sporządź szkic miejsca zdarzenia. Opisz rodzaj uszkodzeń samochodu, wady nawierzchni jezdni. Napisz, czy wpadłeś w dziurę, czy uderzyłeś w bryłę asfaltu, kamień, wybrzuszenie. Podaj wielkości tych przeszkód (wymiary).
- Bardzo dobrymi argumentami mogą okazać się fotografie dziury, uszkodzeń. Pamiętaj, że zdjęcie możesz zrobić nawet telefonem komórkowym.
- Bardzo pomocne są zeznania świadków.
- Pamiętaj o tym, by uzyskać rachunek z warsztatu, potwierdzający wydanie pieniędzy.
- Bardzo ważna jest też opinia rzeczoznawcy. Jej uzyskanie kosztuje, ale jest szansa, że winowajca nam zwróci i te koszty.
- Ponosimy straty finansowe, wynikające nie tylko z uszkodzenia samochodu. Możemy żądać zwrotu pieniędzy także za holowanie, wynajęcie pojazdu zastępczego oraz innych strat, na przykład wskutek uszczerbku zdrowa czy zmniejszenia zarobków albo dochodów firmy, którą prowadzimy. Wyegzekwowanie należności nie jest jednak łatwe bez solidnych dowodów.
- Warto pokazać zarządcy drogi uszkodzony element.

Pamiętaj, że wskutek dziur na drodze, śliskości nawierzchni może dojść do kolizji pojazdów, a nawet do wypadku. Bądź więc przede wszystkim roztropny. Unikniesz wielu kłopotów.
Weź pod uwagę to, że administrator (ubezpieczyciel) może zażądać, jako załączników do wniosku, kserokopii: dokumentu tożsamości, dowodu rejestracyjnego pojazdu lub pojazdów uczestniczących w kolizji, prawa jazdy kierującego lub kierujących, posiadanych polis ubezpieczeniowych OC i AC.
- Zarządca drogi, urząd miasta lub gminy (instytucja ubezpieczeniowa) mają 30 dni na rozpatrzenie naszego wniosku. W tym też czasie powinni wypłacić należną kwotę.
- Jeżeli nie zdołasz dojść do porozumienia z administratorem drogi lub ubezpieczycielem - wystąp do sądu w sprawie cywilnej.
- Musisz mieć mocne dokumenty, by sprawę wygrać. Pamiętaj, że instytucje dysponują prawnikami, obeznanymi i bardzo wprawnymi w toczeniu tego rodzaju sporów.

Tam się zgłaszaj
Stan dróg jest stale monitorowany przez zarządy dróg, a także innych administratorów szos i ulic. Wyrwy są łatane na bieżąco. Jednak, zauważywszy ubytek w jezdni, warto zgłosić ten fakt do administratora.
- W przypadku ZDiZ w Gdańsku, ul. Partyzantów 36 - pod numerem telefonu 58 52 44 542. Pod ten sam numer można również zgłaszać się w celu uzyskania odszkodowania za uszkodzenia pojazdu spowodowane najechaniem na dziurę. W innych gminach i powiatach za stan dróg odpowiadają podobne instytucje jak gdański ZDiZ. O ich adresy należy pytać w urzędach.
- Za trasy wojewódzkie odpowiada samorząd województwa, a w jego imieniu: Zarząd Dróg Wojewódzkich w Gdańsku, ul. Mostowa 11a, tel. centrali: 58 320 20 25, sekretariatu: 58 320 20 28. Trasy podległe władzom wojewódzkim oznaczone są tablicami z liczbami trzycyfrowymi, na żółtym tle.
- Drogi krajowe znajdują się pod pieczą Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Gdańsku Oliwie, ul. Subisława 5, tel. 58 511 24 00. Ważne! Drogami krajowymi w miastach na prawach powiatu w Gdańsku, Gdyni, Sopocie i Słupsku zajmują się zarządy dróg miejskich.
Drogi krajowe oznaczone są tablicami z liczbami dwucyfrowymi na czerwonym tle.
Ponadto, warto wiedzieć, że jeździmy po drogach administrowanych przez spółdzielnie i wspólnoty mieszkaniowe, zakłady. Jeśli nie wiemy, kto zarządza szlakiem komunikacyjnym, na którym przydarzyło się nam coś niedobrego - poprośmy o pomoc policję, urzędy gmin lub w starostwie.
Jeżeli do awarii, kolizji czy wypadku dojdzie na skrzyżowaniu, także z torowiskiem - mogą być kłopoty z ustaleniem winowajcy - odpowiadającego za niezałatanie dziur. Administratorzy powinni jednak między sobą ustalić, kto za to odpowie.

Wzór wniosku o przyznanie odszkodowania

Na autostradzie
Na terenie województwa pomorskiego znajduje się także 65 km autostrady A1, która jest pod zarządem GDDKiA, zaś administrowana przez koncesjonariusza (GTC).
Jeżeli na A1 uderzy nam w szybę kamień i uszkodzi ją, pęknie opona, bo na coś najedziemy itp. - musimy zgłosić to przed opuszczeniem autostrady. W przeciwnym razie uzyskanie odszkodowania może okazać się niemożliwe - informuje Ewa Łydkowska, rzecznik prasowy Gdańsk Transport Company. Zgłoszeń można dokonywać z telefonów alarmowych - z budek rozmieszczonych wzdłuż autostrady, w odległości co około 2 kilometry.

M. Wroński, K. Netka

  • Polska Dziennik Bałtycki

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

05.03.2010, 08:39

ciekawe czy w tym roku nasi urzędnicy przerwą słodkie lenistwo, Zieloną i Kochanki Urząd Miasta w zeszłym roku stracił 3mln złotych kasy z MSWiA na tak zwane schetynówki bo byli tak przepracowani że nie wyrobili się z wnioskami. Podobnie stracili już w ciagu ostatnich 10 lat pare razy kase na remonty nawet Berlinki jeden na ponad 20 mln złotych wział Człuchów dodatkowo, Starostwo tradycyjnie nic nie robi poza wylewaniem raz na dwa lata 100 metrów asfaltu na Lubichowskiej. Miasto za Karbowskiego i Stachowicza zupełnie nic nie robi tylko chwali się zwykłą ulicą -heeeeehehehe "małą obwodnicą" inwestycją sprzed 6-ciu czy 7 dmiu lat. Standardem jest rozpoczynanie nielicznych inwestycji i robienie ich w kilku etapach np po 150 metrów drogi gdy do wyremontowania jest pół kilometra albo wybudowanie kanalizacji na dwóch ulicach w 4 lata strach, śmiech i żenada

03.03.2010, 10:42

Ta Kościuszki to wogóle się nie nadaję. By ruszyli swoje szanowne i ja wyremontowali całą wkońcu a nie łata na łacie. A jak się jedzie to jak po polnej drodze. Przecież to jedna z głównych starogardzkich ulic a miasto nic o nią nie dba.

02.03.2010, 12:36

Kostkowo-gmina Gniewino- droga prawie nieprzejezdna z powodu dziur. Centrum Bolszewa-(gmina wiejska Wejherowo) jeden wielki lej, jak po wojnie.Rybno- centrum wsi (gmina Gniewino) - dziura za dziurą. KTO ROZLICZY WŁADZE ZA NASZE ZNISZCZONE ZDROWIE I SAMOCHODY ?

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3