Gdańskie szkoły otwarte na dzielnice. Szkoły będą aktywizowały lokalną społeczność?

Anna Mizera-Nowicka
Mehring/ Bołt/ Świderski/ Archwium PP
Szkoły mają uczyć, bawić i wychowywać. W Gdańsku do kompetencji 26 placówek dopisano jeszcze jedną - aktywizację lokalnej społeczności.

Ma to gwarantować ich udział w autorskim programie Ewy Kamińskiej, wiceprezydent Gdańska, pt. "Od szkoły otwartej do szkoły lidera wspólnoty lokalnej".

Wiceprezydent swój program przedstawiła niespełna rok temu. Miał stanowić antidotum na likwidację małych placówek czy redukcję etatów nauczycieli - mogliby prowadzić dodatkowe zajęcia dla mieszkańców, dzięki czemu uzupełniliby etaty, a ich pensje płynęłyby częściowo z innej puli (np. polityki społecznej). Choć wtedy dyrektorzy do planów podchodzili z dystansem, dziś godzinami mogą opowiadać o tym, co robią dla swoich dzielnic.

Na liście placówek, które biorą udział w projekcie, znalazło się m. in. Gimnazjum nr 12. Dziś, oprócz zajęć pozalekcyjnych dla uczniów, szkoła bawi i uczy także dorosłych. - Na warsztaty komputerowe przychodzą do nas 40-latkowie, ale i seniorzy, którzy naukę zaczynają od podstaw, czyli od włączenia komputera czy założenia skrzynki e-mailowej - mówi dyrektor Barbara Kowalińska.

Szkoła zaprasza także na nordic walking, taniec towarzyski czy siatkówkę. Odbywały się też warsztaty orgiami, garncarstwa i haftu.

- Idea szkoły otwartej do nas pasuje, przyświecała nam już wcześniej. A jeśli moi nauczyciele dzięki projektowi w przyszłości zamiast tracić pracę, etat uzupełnią poprzez działania na rzecz dzielnicy, będę tym bardziej zadowolona - zaznacza. - Świat się zmienia i nie wystarczy, by szkoła działała wyłącznie na obszarze dydaktyczno-wychowawczym. Musi wyjść także do środowisk lokalnych.

Z ważnej roli, jaką przyszło odegrać placówkom edukacyjnym, zdaje sobie sprawę grono pedagogiczne SP nr 69 przy ul. Zielony Trójkąt. Tereny na pograniczu Wrzeszcza, Młynisk i Letnicy nie cieszą się dobrą sławą.

- Trafiają do nas dzieci z różnych środowisk. Niektóre z domów nie wynoszą najlepszych wzorców. Staramy się w szkole kreować im ciekawy i oparty na wartościach świat - wyjaśnia wicedyrektor Anna Szemiel.

Nauczyciele stworzyli "klub kibica", w ramach którego dzieci z rodzicami i dziadkami popołudniami i w weekendy wychodzą na imprezy sportowe, m. in. floret, siatkówkę, koszykówkę, hokej.

- Uczniowie spotykają się też z wybitnymi sportowcami: Kusznierewiczem, Blanikiem, Gruchałą. Przekonują się, że warto się starać - mówi Szemiel.

Poza "klubem kibica" działa tu też m. in. "akademia filmowa", z uczniami współpracuje Bractwo Rycerskie i kombatanci.
Na szeroką skalę na rzecz dzielnicy pracuje oruński Zespół Szkół Przemysłu Spożywczego i Chemicznego.

Przygotowane przez uczniów "spotkania z eksperymentem" mają zachęcać gimnazjalistów do nauki przedmiotów ścisłych. Dzieci z pobliskiej SP nr 16 do ZSPSiCh przychodzą na cykl spotkań na temat zasad zdrowego żywienia, podczas których same wypiekają pieczywo. Przedszkolaki również odwiedzają swoich starszych kolegów, którzy wprowadzają ich w ciekawy świat nauki.

Likwidacja szkół w Gdańsku: Zamiast zamykać placówki, będą je zmieniać w lokalnych liderów?

- Wkrótce odbędzie się drugi Maraton Piłki Siatkowej. Uczniowie i mieszkańcy będą grać przez 24 godziny - mówi dyrektor ZSPSiCh Barbara Mizerska. - Rodzice już zapowiadają, że będę wspierać ich dopingiem i kanapkami.
Na stronie internetowej SP nr 27 na Srebrnikach o działaniach prowadzonych w ramach projektu informuje zakładka pt. "szkoła otwarta". Lista zajęć prowadzonych przez placówkę, która jeszcze niedawno była kwalifikowana do likwidacji, jest długa: gimnastyka, siatkówka, informatyka dla dorosłych, unihokej i koszykówka dla najmłodszych, a także warsztaty tworzenia stron internetowych.

Podobnie jest w SP nr 49. Dyrektor Renata Jurkiewicz zajęcia dla mieszkańców może opisywać w nieskończoność.

- Wkrótce będzie działał zespół bigbitowy, którego członkowie pamiętają czasy Klenczona. Już teraz zapewniają, że gry na gitarze i perkusji nauczą także dzieci - zapowiada. - Do tego fitness i siatkówka dla dorosłych. Do końca marca mamy oszacować, jakich potrzebujemy środków na inne zajęcia. Jeśli miasto by nas wsparło, będzie też tenis stołowy dla rodziców i szachy dla seniorów.

W Gimnazjum nr 1 dorośli mogą np. podszkolić swój angielski, podnieść kondycję i umiejętności komputerowe. - Widzimy, że to działa. Z domów udało wyciągnąć się seniorów i osoby dorosłe - mówi dyrektor Maria Węgłowska.
Zgodnie z planami władz miasta programy "szkół otwartych" mają być kompletne i wejść w życie od września 2014 rok. Ich dotychczasowe działania to na razie "próba sił" i sposób na odnalezienie właściwej i ostatecznej ścieżki działania na rzecz dzielnic.

Ewa Kamińska, wiceprezydent Gdańska, autorka projektu "Od szkoły otwartej do szkoły lidera wspólnoty lokalnej".

To działa!
Każda szkoła, która bierze udział w naszym projekcie, jest na innym etapie działań, ma inne uwarunkowania lokalne i inaczej myśli o swojej przyszłości.

Szkoły podstawowe są ściślej związane ze środowiskiem lokalnym, bo obowiązuje rejonizacja uczniów w tym wieku. Często chodzą do nich kolejne już pokolenia, więc czują mocniejszą więź ze szkołą. Rodzice młodszych dzieci bardziej interesują się szkolnym życiem swoich pociech.

Gimnazja muszą natomiast szukać innych sposobów na aktywizację społeczności lokalnej. W zupełnie innej sytuacji są szkoły ponadgimnazjalne, bo ich uczniowie to mieszkańcy różnych dzielnic Gdańska i nie tylko. Każda z placówek musi więc odnaleźć własną drogę do "liderowania" w swojej dzielnicy.

Ale już teraz mogę zapewnić, że dziś szkoły wyglądają inaczej niż kiedyś. Pracują w nich zespoły ludzi, którym zależy, chcą się rozwijać i mają pomysły, jak to robić z korzyścią dla dzielnic, w których funkcjonują. Spotkania, jakie odbyłam ostatnio z dyrektorami tych placówek i podmiotami z nimi współpracującymi, były dla mnie fascynującym doświadczeniem.

Każda z placówek pokazała mi swój sposób działania. A trzeba pamiętać, że potrzeby dzielnic są różne - są szkoły, w których trzeba dzieciom zastępować rodziców w różnych obszarach wychowawczych i szkoły, które mogą angażować się w obszar życia kulturalnego z pełnym wsparciem środowiska.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie