18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Krystyna Łubieńska - aktorka teatru Wybrzeże w Gdańsku, która zaciska dłonie i zatrzymuje życie

Grażyna Antoniewicz
Krystyna Łubieńska, znakomita i popularna aktorka, całe niemal życie związana z teatrem Wybrzeże, od przeszło pół wieku gra na scenie i w filmie. Ostatnio w teatrze Wybrzeże zobaczyć ją można w trzech sztukach. Jako Rosvita w "Blaszanym bębenku" daje kobietom nadzieję, że w każdym wieku można znaleźć miłość. - Życie jest takie krótkie, trzeba się nim cieszyć - mówi aktorka.

Mężczyźni z klasą

Jej życie to materiał na arcyciekawą powieść, a mężczyźni w nim to materiał na wspaniały romans lub melodramat. Za mąż wyszła, gdy miała zaledwie 17 lat. Erazm Łubieński był jej kuzynem, o pięć lat starszym.

Artyści Teatru Wybrzeże wśród najlepszych

- Uwielbiał moją mamę - opowiada aktorka. - Gdy prosił o moją rękę, padł z impetem na kolana, rozdarł koszulę, wyjął nóż i mierząc sobie w pierś, zakrzyknął: "Maminko, jeśli Krysia za mnie nie wyjdzie, zabiję się!". Właśnie wróciłam ze szkoły, spojrzałam i powiedziałam: "Za wariata nie wyjdę". Mama mówiła: dzieci, uspokójcie się, a ja, cóż, zostałam jego żoną, był bowiem wyjątkowo uroczy. Małżeństwo się rozpadło, gdyż ukochany uzależniony był od kart i namiętnie także nocami grał w brydża. Zażądała rozwodu, mówiąc "Erasiu, ja tego dłużej nie zniosę".
- Rozstaliśmy się bez gniewu. Erazm przyjaźnił się potem z moim drugim mężem, ukochanym Józiem. Kiedyś mężczyźni mieli klasę - wzdycha.

Ofelia i wampirzyca

W teatrze Wybrzeże Krystyna Łubieńska stworzyła wiele niezapomnianych kreacji - zagrała przeszło 200 ról (razem z filmowymi). Była Ofelią, Piękną Heleną, ale też wampirzycą. U boku Adolfa Dymszy, promując film "Mój stary", zwiedziła pół Ameryki. Występowała u największych - Wajdy, Hübnera, Hebanowskiego.
Wiecznie młoda aktorka na pytanie, ile ma lat, odpowiada, że... wiele. Kiedyś kolega z teatru, Stanisław Michalski, zaprosił ją do radia na "Godzinę z Krystyną Łubieńską". Pierwsze pytanie, jakie zadał, brzmiało: Kiedy się urodziłaś? Odpowiedziała: Jak to kiedy? W 1410 roku.

- Staszek chyba po raz pierwszy w życiu oniemiał - wspomina pani Krystyna - wreszcie powiedział: Ale przecież wtedy była bitwa pod Grunwaldem. Tak, właśnie, wtedy przyszłam na świat - zapewniłam go z całą powagą. Znajomi, słuchający audycji, turlali się ze śmiechu.
Jak zapewnia, wiek nie jest ważny. Najpierw ma się młodość, potem osobowość - powtarza często.

- Kiedy grałam Antygonę, Kreon mówił do mnie: "Ty nie wiesz, co to jest życie. Zaciśnij dłonie i zatrzymaj życie". I ja to robię, a scena mi w tym pomaga.
Jak mówi, nie ma czasu na starość. Ciągle jest aktywna zawodowo.

- Nic dziwnego, wszak aktor umiera na scenie. Niedawno byłam na spektaklu, w którym grała Danusia Szaflarska, ma dziewięćdziesiąt kilka lat, ale wciąż jest cudowna. Po spektaklu pobiegłam do niej do garderoby, uklękłam, mówiąc: Pani Danko, nie mam słów zachwytu, i zachwiałam się lekko, a ona powiedziała: Poczekaj, dziecko, pomogę ci wstać.

Czarnooka wdowa

Krystyna Łubieńska mieszka pod lasem w Sopocie, w uroczej willi z początku wieku. Dom stoi przy ulicy Żeromskiego - pisarza, który romansował z jej stryjeczną babką Anielą Rzążewską.

- Laura z "Przedwiośnia" to właśnie Aniela - opowiada pani Krystyna. - Ten romans był długo skrywaną tajemnicą rodzinną. Do czasu aż ukazały się pamiętniki Żeromskiego, gdzie on wszystko niedyskretnie opisał. Aniela była wdową po znanym literacie Adamie Rzążewskim, który zmarł na gruźlicę w Paryżu. Kiedy wróciła do kraju, 25-letni Stefan Żeromski został guwernerem jej dzieci. Czarnooka wdowa była o osiem lat od niego starsza, a przy tym wykształcona, bywała w świecie. Żeromski zachwycał się jej urodą, domem i... biblioteką, do czasu gdy już ją zdobył, a odbyło się to w jej majątku, w jakimś pokoju bez mebli, na futrze napisał: "Jak długo żyję na tym padole płaczu i bałamucę cnotliwe niewiasty, nie widziałem i widzieć nie będę takiej namiętności, takiej boskiej namiętności. Co za bezwstydność w pieszczeniu, co za szepty i pocałunki, jaka sztuka dla sztuki". Szybko go jednak zmęczyła jej namiętność, zaczął narzekać, że ona go nudzi, że ciągle tylko majtki zdejmuje.... Ale przyznawał też samokrytycznie, że "Jest w człowieku ogromny kawał świni".

- Potajemne związki z pisarzami w naszej rodzinie to nic nowego. Jedna z moich prababek, Konstancja, była kochanką... wieszcza Adama - zapewnia aktorka.

Firek i Agata bronią

Do teatru Wybrzeże Krystyna Łubieńska trafiła w 1958 roku. Od razu zagrała młodziutką hrabiankę Barbarę w kultowym przedstawieniu "Jonasz i Błazen", w reżyserii Zbigniewa Cybulskiego i Bogumiła Kobieli, i prawie jednocześnie piękną Helenę w spektaklu "Wojny trojańskiej nie będzie" . Otrzymała pozytywne recenzje. Parysem był sam Edmund Feting. Potem posypały się inne propozycje interesujących ról.

Spektakle w Teatrze Wybrzeże - zobacz zdjęcia

- Mama nauczyła mnie, że człowiek jest cząstką przyrody - opowiada. - Nie zawsze wszystko jest piękne w życiu aktora, więc jak coś tam nie szło, mama mówiła: Proszę bardzo, już, natychmiast na jezioro. Tysiąc metrów przepłyniesz i będziesz miała inny stosunek do życia.

Pani Krystyna kolekcjonuje piękne wspomnienia i przyjaciół, a ma ich wielu. Znana jest z życzliwości nie tylko dla ludzi. Ma serce także dla zwierząt. Nic więc dziwnego, że wzięła z azylu psiaka. Potem ktoś do ogrodu podrzucił drugiego. Przygarnęła go, i tak w pełnym gustownych bibelotów, fotografii i antyków jasnym domu rządzą Firek i Agata, broniąc swojej pani. Krystyna Łubieńska znana jest z charytatywnych i kulturalnych akcji. Nic więc dziwnego, że dostała wiele nagród i odznaczeń, które jak żartują przyjaciele, liczy na kilogramy. Jest wśród nich medal "Zasłużony Kulturze Gloria Artis". Jej ukochane miejsce na ziemi to, jak zapewnia, Sopot. Może dlatego tak sobie ceni tytuł "Najmilszej sopocianki" nadany jej kilka lat temu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie