Nowe schronisko dla zwierząt w Sopocie. Nadal są uwagi do inwestycji

Ewa Andruszkiewicz
Obecnie schronisko znajduje się przy ul. 1 Maja
Obecnie schronisko znajduje się przy ul. 1 Maja Karolina Misztal
Udostępnij:
Choć decyzja o budowie nowego schroniska dla zwierząt w Sopocie dawno zapadła, wybrano lokalizację, a ostatnio także - wykonawcę, wokół inwestycji cały czas nie milknie dyskusja. Dla części mieszkańców wciąż niejasne jest, kto pokryje jej koszty i co stanie się z działką sąsiadującą ze starą siedzibą azylu dla bezdomnych czworonogów. Postanowiliśmy to sprawdzić.

Siedem budynków, w tym mały szpital dla zwierząt, pomieszczenia z boksami dla psów i kotów, woliera dla ptaków, zaplecze techniczno-gospodarcze i obiekty administracyjne - to wszystko stanąć ma do końca marca 2018 roku przy ul. Malczewskiego w Sopocie. Teren schroniska o pow. ok. 0,8 hektara zostanie ogrodzony i wyposażony w monitoring. Dodatkowo utworzonych zostanie 10 miejsc postojowych, przeznaczonych dla wolontariuszy oraz gości.

Budową kompleksu zajmie się firma Ekobud. Inwestycja pochłonie 4,4 mln zł.

- To sopocianie wskazali lokalizację schroniska dla zwierząt w konsultacjach społecznych, które odbyły się w 2015 roku. Wzięło w nich udział ponad 2,5 tys. mieszkańców naszego miasta. Zdecydowana większość opowiedziała się za lokalizacją przy ul. Malczewskiego - informuje Marcin Skwierawski, wiceprezydent Sopotu. - Mamy nadzieję, że sopocianie będą odwiedzali to miejsce i angażowali się jako wolontariusze - dodaje.

Tak będzie wyglądało nowe schronisko dla zwierząt w Sopocie [WIZUALIZACJE]

Jak tłumaczą władze miasta, zmianę siedziby azylu dla czworonogów wymusiła nowelizacja przepisów. Członkowie stowarzyszenia Mieszkańcy dla Sopotu są jednak innego zdania.

- W 1997 roku, kiedy ustawa dotycząca tego, że schroniska dla bezdomnych zwierząt muszą znajdować się w odległości 150 metrów od najbliższych budynków jeszcze w ogóle nie obowiązywała, działkę sąsiadującą z sopockim schroniskiem miasto przekazało w dzierżawę wieczystą. Miała na tym terenie powstać hala sportowa. Mimo że, tak jak wspomniałam, ustawa jeszcze nie obowiązywała, w umowie dzierżawy właściciele wyrazili gotowość do pokrycia 50 proc. kosztów w razie przenosin schroniska. Z tego wynika, że miasto planowało jego eksmisję z tego miejsca już na dwa lata przed wejściem w życie nowych przepisów - mówi Małgorzata Tarasiewicz, szefowa stowarzyszenia Mieszkańcy dla Sopotu. - Co więcej, na wybudowanie wspomnianej hali sportowej był czas do 2001 roku. W umowie znalazła się klauzula, że jeśli obiekt nie powstanie, miasto będzie mogło ubiegać się o zwrot tej działki. Hala nie powstała, a mimo to władze miasta o odebranie terenu się nie ubiegają, co jest, moim zdaniem, działaniem na szkodę mieszkańców Sopotu. Dziś jest on wart ok. 30 mln zł. Gdyby miasto wystawiło go na sprzedaż, do budżetu wpłynęłyby spore środki - dodaje Tarasiewicz.

Hala nie powstała, a mimo to władze miasta o odebranie terenu się nie ubiegają, co jest działaniem na szkodę mieszkańców Sopotu. Dziś jest on wart ok. 30 mln zł.

Co na to władze kurortu?

- Na mocy obowiązujących umów i przepisów prawa, Gmina Miasta Sopotu nie ma podstaw do rozwiązania użytkowania wieczystego - wyjaśnia Anna Dyksińska z sopockiego magistratu. - Powstanie w bliskim sąsiedztwie dużo większych hal: Ergo Areny oraz Gdynia Areny spowodowało, że budowa kolejnej, w dodatku mniejszej hali sportowej byłaby przedsięwzięciem nieracjonalnym i bez możliwości skutecznego funkcjonowania. Natomiast wprowadzony ustawowy zapis wymagający między innymi 150 metrów odległości wszelkich zabudowań od schroniska uniemożliwił jakiekolwiek działania na tym terenie - dodaje.

A czy właściciele działki sąsiadującej ze starym schroniskiem pokryją połowę kosztów budowy jego nowej siedziby? Okazuje się, że tak.

- Na podstawie Aktu Notarialnego z 4 marca 1997 roku właściciele sąsiadującej z obecnym schroniskiem działki zobowiązali się do pokrycia połowy kosztów przenosin schroniska w nowe miejsce. Pieniądze te zostaną najpierw ujęte po stronie przychodów miasta, z zaznaczeniem, że są to środki przeznaczone na budowę schroniska - dodaje Anna Dyksińska.

Mięsożerni mężczyźni bardziej szkodliwi

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie