Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna strefa chłonie miliony

Jacek Klein
Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna w ciągu dwóch lat przyciągnie najwięcej inwestycji spośród wszystkich SSE w kraju. Z raportu "Specjalne Strefy Ekonomiczne 2010" opracowanego przez firmę doradczą KPMG wynika, że w ubiegłym roku nakłady inwestycyjne, deklarowane przez firmy działające w Pomorskiej SSE wyniosły 2,2 mld zł - najwięcej w kraju. Ten rok zakończy się inwestycjami na poziomie 1,1 mld zł, co będzie drugim wynikiem. Liczba miejsc pracy wzrośnie w tym roku o 4 proc. i przekroczy 20 tysięcy.

- Pomimo panującego na świecie kryzysu i planów wydania na początku 2009 roku siedmiu zezwoleń na prowadzenie działalności w strefie, udało nam się wydać ich osiem, w tym między innymi dla firmy Cargotec Poland Sp. z o. o. oraz Weyerhaeuser Poland sp. z o. o. -tłumaczy Teresa Kaminska, prezes PSSE.

**Nakłady inwestycyjne w specjalnych strefach ekonomicznych

W ubiegłym roku na działalność w strefie pozwolenia uzyskało 8 firm, w tym roku pozwolenia uzyskało 10 podmiotów. Przedsiębiorcy działający w strefie dobrze oceniają warunki, w jakich funkcjonują. Z ankietowanych przez KPMG firm aż 85 proc. z nich pozytywnie oceniło strefę. To o 2 proc. więcej niż średnia ocena. Tyle samo firm ocenia, że decyzja przystąpienia do strefy była korzystna i poleciłoby ją swoim kontrahentom.

Pomorska SSE obejmuje obecnie siedemnaście podstref o łącznym obszarze 1220,11 ha: 447,03 ha w województwie pomorskim, 603,08 ha w kujawsko-pomorskim oraz 170 ha w zachodniopomorskim. Działa w niej ponad 50 firm z kapitałem polskim i zagranicznym. Niedawno strefa za 30 mln zł przejęła też część terenów byłej Stoczni Gdynia.

- Zaniedbane tereny chcemy zmienić w perełkę przemysłową Gdyni, która będzie przyciągać kolejnych inwestorów - mówi Teresa Kamińska, prezes Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. - Stworzymy nowoczesną infrastrukturę, która ułatwi funkcjonowanie firmom i stworzy im nowe możliwości rozwoju. Rada Ministrów jeszcze w tym roku może zgodzić się na ich włączenie do strefy - dodaje Kamińska. - Nie oznacza to, że wszystkie działające tam firmy zostaną automatycznie objęte preferencjami i zwolnieniami podatkowymi. Każda firma musi sama zdecydować, czy chce być w strefie. Dodatkowo musi mieć plan wyposażenia inwestycji w nowoczesną produkcję i nowe miejsca pracy. Ze względu na różnorodność realizowanych funkcji będzie to pierwsze tego typu przedsięwzięcie w kraju, stąd określenie "park przemysłowy nowej generacji". Efektem końcowym realizacji projektu utworzenia parku na terenie byłej Stoczni Gdynia ma być nowoczesny, zintegrowany obszar o różnych funkcjach.

W przyszłym roku zakończy się także rozbudowa Gdańskiego Parku Naukowo-Technologicznego. Powstaną dwa zespolone budynki biurowo-technologiczne o łącznej powierzchni użytkowej 25 tys. m kw.

We wszystkich 14 specjalnych strefach ekonomicznych w Polsce wydano w ubiegłym roku 131 zezwoleń na prowadzenie działalności gospodarczej, co oznacza spadek o 36 proc. w porównaniu z 2008 rokiem. Najwięcej wydano ich w strefie mieleckiej i łódzkiej - odpowiednio 23 i 20. Wielkość nakładów inwestycyjnych łącznie we wszystkich SSE spadła jedynie o 7 proc.

- Wbrew bardzo pesymistycznym prognozom można uznać, że 2009 rok nie zakończył się dla takich stref załamaniem, a co najwyżej spowolnieniem ich rozwoju. Rok 2010, w opinii zarządzających strefami, będzie powrotem na ścieżkę regularnego rozwoju. Według prognoz, zostanie wydanych 166 nowych zezwoleń na prowadzenie działalności gospodarczej - czytamy w raporcie KPMG.

Największymi inwestorami w specjalnych strefach są firmy zagraniczne. Tymczasem z raportu przygotowanego przez firmę On Board PR Ecco Network na podstawie badania przeprowadzonego przez PBS DGA wynika, że prawie połowa Polaków (43 proc.) oczekiwałaby wsparcia dla wyłącznie rodzimych firm działających w SSE, a 22,5 proc. jest nastawionych na rozwijanie lokalnego biznesu i jest przeciwnych inwestycjom zagranicznym w specjalnych strefach ekonomicznych w Polsce. Najwięcej przeciwników zagranicznego kapitału jest wśród starszego pokolenia. Tylko co dziesiąty młody Polak jest tego samego zdania.

- Inwestycje zagraniczne budzą sprzeciw głównie osób mających najrzadziej bezpośredni związek z działalnością firm na polskim rynku. Mowa tu przede wszystkim o osobach, które opuściły już rynek pracy oraz o rolnikach. Osoby mające większą wiedzę na temat funkcjonowania przedsiębiorstw są nie tylko znacznie częściej przychylne rozwiązaniom uwzględniającym kapitał zagraniczny wewnątrz SSE, ale częściej też wymieniają korzyści płynące z działalności tych stref - komentuje Joanna Dosz z PBS DGA.
Co więcej - mniej niż połowa badanych dostrzega korzyści płynące z istnienia SSE dla regionu i lokalnej społeczności. W zdecydowanej większości wskazują na powstawanie nowych miejsc pracy i inwestycje w regionie. Tego także oczekuje większość badanych.

- Polacy przede wszystkim oczekują zaangażowania finansowego w region. Doświadczenie pokazuje, że często takie zaangażowanie ma miejsce, jednak brak działań komunikacyjnych sprawia, że społeczność lokalna nie ma wiedzy w tym zakresie. Jak wynika z badania, aż 17,3 proc. respondentów nieufnie odnosi się do działalności inwestycyjnej w SSE i niczego nie oczekuje od firm z tego obszaru - podsumowuje Edyta Kwapich- Lenik z On Board PR.

Tłumy w lokalach, sypią się kary

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie